„Chłopi” tom I „Jesień – Władysław Stanisław Reymont (streszczenie szczegółowe rozdział X)

0 Comments

Kobietę mu wypomniał i dzieci… baczy on ją dobrze, baczy! Już mu dość obmierzły jej płakania i ta jej pokorność, i te jej psie, skamlące oczy… i gdyby nie ona!… Żeby to był sam! Jezus mój! — jęknął ciężko i porwał go dziki, szalony gniew, że chciało mu się chycić kogo za gardziel, dusić, rozdzierać i bić aż do śmierci!… Ale kogo?… Nie, nie wiedział, i złość ustąpiła nagle, jak była przyszła, a on patrzył pustym wzrokiem w noc i nasłuchiwał szamotań wichury, co się przewalała po sadach i tak ciepała drzewami, aż kładły się na płoty i chlastały go gałęziami po twarzy… i wlókł się wolno, ociężale, że ledwie się mógł poruszać, bo na duszę jęły mu się zwalać zmory smutku, umęczenia, niemocy, iż rychło zapomniał, gdzie idzie i z czym?… — Ojcowa jest Jagna, ojcowa! — przerzekał raz po raz, a coraz ciszej — jako ten pacierz, bych go nie zapomnąć2.

Gdy dotarł do kowala on jeszcze pracował, ale chętnie rozmawiał. Pytał Antka o jego wizytę u księdza. Młody Boryna zdecydował się wyjść z kuźni i poszedł do domu, w którym była jego siostra i dzieci. Mały Jasiek uczył się czytać. Magda starsza córka Boryny także była niezadowolona z zapisania Jagnie 6 morgów ziemi, ale wiedziała, że kłótnia z Maciejem niczego nie zmieni. Ostrzegła też brata, że jeśli nie zmieni swojego nastawienia to Boryna może go wyrzucić z domu razem z żoną i dziećmi. Do rozmowy wtrącił się kowal, który właśnie wrócił z kuźni. Próbował uspokoić Antka, ale między mężczyznami doszło do kłótni, w której kowal zwrócił Antkowi uwagę, że powodem jego niechęci do ślubu ojca może wcale nie jest ziemia tylko fakt, że widywano go z Jagną. Do chaty kowala wszedł wójt, którego Antek obraził.

Pijanica jesteście i judasz, i przeniewierca! A rzeknę, że za gromadzkie pieniądze balujecie i dobrzeście za to wzięli od dworu, że dziedzic sprzedał nasz las!… A chcecie, to wam jeszcze co dołożę, ino że już tym kijaszkiem… — wołał zapalczywie porywając za kij. — Urzędnik jestem, miarkuj się, Antek, byś nie żałował. — A w mojej chałupie ludzi nie następuj, bo tu nie karczma! — krzyczał kowal zasłaniając sobą wójta, ale Antek już na nic nie zważał, bo obu zwymyślał jak psów, trzasnął drzwiami i wyszedł…3.

Następnego dnia Antka odwiedził kowal, który chciał się pogodzić. Wiedział, że Antek jest mu potrzebny, by Maciej zapisał należną jego żonie ziemię. Przedstawił Borynie cały plan w tym spłatę Józki oraz Grzeli czyli młodszego rodzeństwa Antka. Kowal uważał, że Borynie nie należy się sprzeciwiać i należy pochwalać wszelkie jego decyzje. Proponował nawet Antkowi, by przekonał Jagusię do pomysłu rozpisania ziemi, ale Antek zareagował złością. Zięć Boryny obawiał się, że Antek wyda jego zamiary przed Maciejem. Postanowił się z nim spotkać, a swojej żonie polecił, by zabrała dzieci i poszła do rodzinnego domu.

Categories:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *