„Chłopi” tom I „Jesień – Władysław Stanisław Reymont (streszczenie szczegółowe rozdział VII)

0 Comments

Do domu wróciła Dominikowa i gdy zobaczyła Mateusza była wściekła. Wyrzuciła go z domu, ponieważ nie chciała, żeby we wsi plotkowano, że Jagna się z nim potajemnie spotyka. Gdy mężczyzna wyszedł zaatakowała córkę i zaczęła jej wypominać wszelkie plotki, które dotyczyły jej zachowania. Jagna potulnie słuchała, nie odważyła się odezwać do matki, ale uważała, że jest niewinna.

Jaguś siedziała cicho, aż zmartwiała ze strachu, ale kiedy słowa matki dojęły ją do żywego… przecknęła, schowała głowę w pierzynę i buchnęła płaczem i wyrzekaniami… rozżalona była srodze… bo przecież nic temu niewinna… nie zwoływała go do chałupy… sam przyszedł… a na zwiesnę, co matka wypominają… to… spotkał ją przy przełazie… mogła się to wyrwać takiemu smokowi?… kiej ją tak ozebrało, że… a potem mogła się to ognać przed nim?… Zawsze się z nią tak dzieje, że niech kto a ostro spojrzy na nią albo i ściśnie mocno… to się w niej wszystko trzęsie, moc ją odchodzi i tak mdli w dołku, że już o niczym nie wie… co ona winowata?4.

Jagna po kłótni z matką przygotowywała się do wyjścia do Borynów. Matka jej pomogła i gdy kobieta wychodziła były już w zgodzie. u Borynów było wiele ludzi. Ogień się palił, w domu było ciepło i przytulnie. Cały czas schodziły się kobiety i parobkowie do pomocy. Kobiety zajęły się obieraniem kapusty z liści, a parobkowie przynoszeniem główek ze stodoły. Rozpoczęły się gwarne rozmowy. Do domu wszedł Antek wtaczając beczki i przygotowując szatkownicę do pocięcia obranych główek kapusty. Kobiety zaczęły rozmawiać o Rochu, który był pobożnym żebrakiem i podróżował po świecie i potem opowiadał to, co zobaczył.

Co trzecią zimę przychodzi do Lipiec i u Boryny zakłada kwaterę… Rochem kazał się przezywać, choć mu ta pewnie i nie Roch… Dziad jest i nie dziad, kto go tam wie… ale pobożny człowiek i dobry… ino mu tej obrączki nad głowę, a byłby rychtyk kiej te świątki na obrazach. Różańce ma na szyi obcierane o grób Jezusowy… obrazki dzieciom daje święte, a jak niektórym, to i takie z królami, co to z naszego narodu przódzi wychodziły… i książki pobożne ma i takie, w których stoi wszystko, i historie różne o świecie… czytał je przecież mojemu Walkowi, to i ja, i mój słuchalim, inom przepomniała, bo i wymiarkować ciężko… A nabożny taki, że z pół dnia przeklęczy, drugi raz pod krzyżem albo i gdzie w polu, a do kościoła ino na mszę chodzi5.

Categories:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *