Na początku był chaos. Jedni widzieli w nim istotę boską, która nie ma określonego kształtu, a inni, których było zdecydowanie więcej twierdzili, że jest to wielka otchłań, pełna twórczej siły i boskich pierwiastków. Określano ją jako ciężką i ciemną. Była to mieszanina żywiołów: ziemi, ognia i powietrza. Z chaosu wyłoniła się pierwsza para bogów: Uranos czyli Niebo oraz Gaja czyli Ziemia.
Gaja i Uranos dali początek wielkiemu rodowi tytanów, z którego wywodził się Okeanos – bóg potężnej rzeki, która opływała całą ziemię. Młodszymi pokoleniami dzieci pierwszych bogów byli kiklopi (cyklopi) oraz sturęcy (hekatonhejrowie). Uranos nie był zadowolony z wyglądu swojego potomstwa.
Cyklopi, potwornego wzrostu, o dzikim wyglądzie, mieli jedno oko w środku czoła, a hekatonchejrowie o stu rękach przerażali swą siłą niezłomną. Uranos nie był zadowolony z tego potomstwa, które było szkaradne lub okrutne. Wszyscy oni napełniali go strachem i odrazą1.
Niezadowolony ojciec strącił swoje potomstwo w głąb Tartaru, z którego nie było już powrotu. Miejsce to rozciągało się głęboko pod ziemią i było bezmiarem ciemności. Matka słyszała z głębi ziemi jęk swoich potępionych dzieci. Znienawidziła Uranosa i potajemnie chciała pozbawić go władzy. Najmłodszy z tytanów – Kronos – uzbrojony w żelazny sierp ugodził swojego ojca. Z krwi, która wyciekła z rany Uranosa narodziły się boginie zemsty – Erynie o włosach przypominających węże.
Wraz z powstawaniem bogów rodził się również świat, nad którym panował Kronos wraz z małżonką Reją.
Nad ziemią, która jako ląd stały wydobyła się z chaosu, świeciło młode słońce, a z chmur spadały deszcze obfite. Podniosły się pierwsze lasy i ziemię przykryła wielka, szumiąca puszcza. Po nieznanych wzgórzach błądziły rzadkie zwierzęta. Z wolna rzeczy zaczęły przybierać znajome kształty. Źródła znalazły swe groty, a jeziora wygodne kotliny; góry śnieżnym grzebieniem zarysowały się na jasnym niebie. Gwiazdy lśniły w ciemnych przestworzach nocy, a kiedy one bladły, ptaki wydzwaniały jutrzence swą pierwszą pieśń powitalną2.
Kronos był władcą ponurym i podejrzliwym, ponieważ umierający Uranos przepowiedział mu, że również jemu syn odbierze władzę. Wielu ze swoich braci pozostawił na zawsze w Tartarze, a dzieci zjadał. Gdy Reja urodziła szóste dziecko – Dzeusa kobieta podała mężowi do zjedzenia kamień a z niemowlęciem zeszła na ziemię. Dzeusem opiekowały się nimfy górskie, karmiła go koza Amalteja. Z ułamanego rogu zwierzęcia powstał róg obfitości ponieważ syn Kronosa go pobłogosławił.
Warto przeczytać: Mit o Dedalu i Ikarze
