Jesień była coraz bardziej widoczna we wsi. Opisy przyrody stają się dekadencie. Życie wiejskie powoli zamierało. Zaczęli się także pojawiać dziadowie, którzy szukali schronienia na zimę. Wykonywano ostanie prace polowe, ponieważ mrok szybko spowijał ziemię.
Mieszkańcy Lipiec przygotowywali się do Jarmarku w Tymowie, który miał się obyć 22 października. Gospodarze zastanawiali się, co mogą sprzedać, ponieważ na zimę potrzebne były większości nowe, ciepłe ubrania i różne sprzęty gospodarskie. Boryna przygotował pszenicę, Józka z Hanką świnię i gąski, a Antek i Witek przygotowywali dom na nadchodzącą zimę, zwożąc opał. Boryna negocjuje z Kuba kolejny rok służby. Parobek prosi o większe pieniądze na co Boryna zgadza się niechętnie. Wie, że Kuba jest pracowity i bez niego wiele prac w gospodarstwie byłoby niewykonanych w tak dobry sposób.

