Wśród kopaczy była Anna, która nadzorowała przebieg prac i narzucała szybsze tempo, ponieważ dzień już się kończył, a pracy było jeszcze sporo. Ciszę miedzy ludźmi przerywały uderzenia motyczek o kamienie oraz pojękiwania starszych, których bolały już plecy. W końcu odezwała się Jagustynka, która powiedziała, że Agata wyszła na żebry. Skrytykowała postępowanie Kłębów, którzy wykorzystywali Agatę do różnych prac od wiosny, a na zimę nie chcieli zapewnić jej u siebie miejsca do spania i jedzenia. Jagustynka w oddali zauważyła młodych Paczesiów, którzy pracowali na sowim polu i stwierdziła, że zaczynają łysieć. Inna kobieta dodała, że przecież są kawalerami i mają majątek, ale ich matka Marcjanna Pacześ (Dominikowa) nie pozwala się im żenić. Dominikowa odprawia zalotników z kwitkiem. Sama Dominikowa nie cieszy się zbytnim szacunkiem gromady. Jeden z kopaczy nazywa ją czarownicą. Jagustyna sugeruje, że Jagna rozkochuje w sobie mężczyzn również żonatych w tym męża Hanki – Antka. Jedna z kobiet przyznała, że Jagna jest wyjątkowo urodziwa:
A bo też urodę ma, to ma, wypasiona kiej jałowica, biała na gębie, a slepie to ma rychtyk jak te lnowe kwiatki… a mocna, że i niejeden chłop jej nie uradzi1.
W trakcie rozmowy do Anny (Hanny) przybiegła Józka, która poinformowała ją, że najlepsza krowa ojca – Macieja Boryny jest chora po wypędzeniu jej z zagajów przez gajowego. Boryny i Antka nie ma w domu. Hanka poszła z Józką i małym synem do domu a kopacze leniwie kończyli swoja pracę. Wybił Anioł Pański i powoli ludzie spędzali bydło do domów i schodzili na wieczorny posiłek.
Warto przeczytać: Mit o rodzie Labdakidów – „Mitologia Greków i Rzymian” cz. I Grecja J. Parandowski
18 września 2026J. Kasprowicz „Dies Irae” – opracowanie
20 września 2026PJ (8) – Prawa boskie a prawa ludzkie
22 września 2026F. Dostojewski „Zbrodnia i kara” – str. szczegółowe cz. I rozdz. I
Przypisy:
- W. St. Reymont, Chłopi, Kraków 2000, s. 8. ↩︎

