Wizyta i rozmowy z przyjaciółmi
Hioba odwiedziło trzech przyjaciół, którzy go nie poznali. Zapłakali nad jego losem, rozdarli swe szaty i przez siedem dni i nocy towarzyszyli Hiobowi w milczeniu, ponieważ widzieli jak ogromne jest jego cierpienie. W końcu przemówił Hiob, który przeklinał dzień swojego urodzenia, ponieważ jego życie stało się pasem cierpień, których nie rozumie. Jeden z jego przyjaciół przypomniał mu, że wcześniej to Hiob wszystkich pocieszał i był dla nich ostoją. Zapytał, co się stało z jego bogobojnością i ufnością w boskie wyroki. Zwrócił też uwagę, że każdy jest grzesznikiem i nie ma cierpienia bez winy. Poradził mężczyźnie, by zwrócił się do Boga, który zawsze pomaga skruszonym. Hiob oczekiwał jednak, że Bóg ześle na niego śmierć. Na przyjaciołach się zawiódł, którzy nie zrozumieli jego niezawinionego cierpienia. Hiob nie rozumie, dlaczego Bóg tak go doświadczył, choć nie zgrzeszył przeciwko niemu. Przyjaciele cały czas przekonują Hioba, żeby się nawrócił to Bóg odwróci jego los. Nie chcą słuchać, że Hiob nie popełnił grzechu, ani nie odwrócił się od Boga.
Bóg wynagradza postawę Hioba
Gdy nadszedł koniec próby dla mężczyzny Bóg skarcił jego przyjaciół za to, że nie mówili prawdy i kazał im złożyć ofiarę, a Hiobowi się za nich modlić. Później Stwórca wynagrodził Hioba za jego niezłomną postawę. Oddał mu dwukrotnie pomnożony majątek oraz ponownie założyć rodzinę – znów miał trzy córki i siedmiu synów. Hiob dożył późnej starości, oglądając życie swoich potomków przez cztery pokolenia.
Warto przeczytać: Księga Koheleta
18 września 2026J. Kasprowicz „Dies Irae” – opracowanie
20 września 2026PJ (8) – Prawa boskie a prawa ludzkie
22 września 2026F. Dostojewski „Zbrodnia i kara” – str. szczegółowe cz. I rozdz. I

