T. Borowski „Ludzie, którzy szli” – streszczenie szczegółowe

0 Comments

Obok obozu, w którym przebywał Tadek był niewykończony odcinek C. Stały tam tylko baraki i ogrodzenia z drutu pod napięciem. Nie było papy na dachach, a część bloków nie miała prycz. W każdym z bloków starano się zmieścić tysiąc kobiet, które wybrano z transportów. W dwudziestu ośmiu blokach umieszczona ponad trzydzieści tysięcy kobiet. Więźniarkom ogolono głowy, ubrano w letnie sukienki. Nie dostały bielizny, łyżek, misek – niczego, co jest potrzebne w codziennym funkcjonowaniu. Apel rozpoczynał się o 5, kiedy było bardzo zimno i osadzone tuliły się do siebie, aby się ogrzać. Blok C więźniowie nazwali Perskim Rynkiem.


Określenia oświęcimskieApel – liczenie więźniów.
Komando – oddział roboczy, mający swojego kapo, dozorującego esesmana i pracujący przy określonej robocie lub miejscu.
Kapo – więzień kierujący grupą roboczą, który posiadał nieograniczoną władzę nad więźniami.
Buda – pokój blokowego.
Organizacja – zdobywanie środków utrzymania i materiałów poza przydziałem obozowym.

Perski Rynek nie był jeszcze skończony. Komando Wagner budowało drogę z kamienia, inni wykonywali kanalizację, zwożono kołdry, koce, naczynia blaszane. Wszystko było składowane w magazynie, nad którym dozór miał esesman. Część rzeczy była rozkradana. Tadek wraz z towarzyszami pokrywał bloki i budy papą. Wszystkie prace na Perskim Rynku były wykonywane zorganizowanymi materiałami, za które kobiety musiały zapłacić: sobą, inną więźniarką, jedzeniem lub złotem. Tadek i inni przychodzili rano pod bramę obozu, na której stały wachmanki czyli strażniczki z esesmańskiej obsługi obozu. Rewidowały przybyłych i po wpuszczeniu ich szły na kontrolę bloków. Więźniarki natychmiast oblegały mężczyzn i prosiły o różne rzeczy: scyzoryk, chusteczkę do nosa, łyżkę, ołówek, kawałek papieru, sznurówki, chleb. Rozdawano im różne drobiazgi a potem kierowano się do pracy.

Blokowymi w tym obozie były głównie Słowaczki, które przebywały w obozie już kilka lat i pamiętały początki FKL-u i zalegające setkami trupy kobiet przed blokami. Jedną z kobiet Tadek zapamiętał – była to blokowa Mirka, która urządziła swoją budę na różowo. Zakochał się w niej Żyd, który nosił dla niej jajka. Któregoś dnia Mirka poprosiła Tadka o pomoc – umierało niemowlę, którego w warunkach obozowych nie dało się uratować. Bohater zapamiętał także blokową o rudych włosach, która nie miała budy. Nie chciała się izolować od innych więźniarek, ale była świadoma swojej bezsilności. Powiedziała więźniarkom, że ich krewni zostali zagazowani, a część spalona na stosach.

Categories:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *