A. Mickiewicz „Romantyczność” – streszczenie i opracowanie

0 Comments

Ballada romantycznaGatunek synkretyczny obejmujący pieśni o charakterze epicko-lirycznym, posiadający także elementy dramatyczne (monologi, dialogi). Tematyka ballad dotyczy wydarzeń niezwykłych – fantastycznych, niesamowitych, legendarnych lub historycznych.

Balladę poprzedza motto z Hamleta W. Szekspira: Zdaję mi się, że widzę…, gdzie?/ Przed oczyma duszy mojej. Narrator zwraca się do dziewczyny, ale ona go nie słucha. Wszystko dzieje się w miasteczku w środku dnia. Przy dziewczynie nie ma nikogo, a ona próbuje coś załapać, kogoś woła i z kimś się wita. Kobieta zachowuje się nieracjonalnie – raz płacze, raz się śmieje. Później zaczyna pytać, czy jej ukochany Jasiek odwiedził ją w nocy. To był jej narzeczony, który zmarł dwa lata temu, ale ciągle do niej przychodzi. Bohaterka trochę się go boi, ponieważ jest blady i zimny. Pomimo tego chce go przytulić i pocałować. Karusia nie lubi świata i chce dołączyć do Jasieńka, ponieważ nikt jej nie rozumie i nie wierzy, że duch Jasieńka ją odwiedza. Stała się obiektem drwin mieszkańców. Duch Jaśka opuszcza Karusię, co wywołuje w niej rozpacz. Świadkowie tej sceny proponują, żeby zacząć się modlić skoro dusza chłopaka jest wśród nich obecna. Wynika to z tego, że Jasiek był w Karusi bardzo zakochany i była to miłość silniejsza niż śmierć. Narrator przychyla się do stanowiska mieszkańców – wierzy uczuciom dziewczyny.

Pojawia się jednak starzec, który mówi, że nie jest to możliwe, ponieważ nikogo obok Karusi nie ma. Duchy są wytworem ludzkiej wyobraźni, dziewczyna zwariowała. Ludzie, którzy w to wierzą urągają wartości ludzkiego rozumu. Narrator zwraca jednak uwagę, że uczucia dziewczyny są szczere, a ludzie głęboko wierzą w to, co mówi. Stwierdza również, że do niego czucie i wiara mówi silniej, niż racjonalistyczne przekonania. Starzec zna tylko martwe prawdy, a tylko prawdy żywe pozwalają w życiu zobaczyć cud. Nakłania też starca, aby miał serce i patrzał w serce.


Romantyczność określana jest jako ballada programowa, ponieważ narrator, którego zazwyczaj utożsamia się z Adamem Mickiewiczem opowiada się wraz z ludem po stronie dziewczyny, która widzi zmarłego przed dwoma laty kochanka. Przeciwny możliwości widzenia duchów jest starzec ze szkiełkiem i okiem, który symbolizuje oświeceniowy, racjonalny pogląd na rzeczywistość. Narrator obserwuje dziewczynę, która zachowuje się jak obłąkana, ponieważ w środku dnia widzi kochanka, który nie żyje i stara się go przytulić do serca. Jasiek kochał dziewczynę i ludzie obserwujący tę scenę uważają, że siła uczucia pozwala mu pokonać granicę między żywymi a umarłymi. Świat Karusi uległ natomiast całkowitemu zniekształceniu. Pomimo tego, że narrator jasno zaznacza, że to „dzień biały” Karusia zwraca się do ducha kochanka słowami, które sugerują, że jest noc i ranek dopiero nadejdzie. Kobieta jest także przekonana, że nikt nie towarzyszy temu spotkaniu, a tak naprawdę znajduje się wśród tłumu ludzi. Karusia skarży się nawet Jaśkowi, ze czuje się wyszydzona, odrzucona, nierozumiana przez część mieszkańców. Mówi nawet, że nie lubi ludzi, ponieważ są źli. Natomiast ludzie prości są przekonani, że dziewczyna po prostu widzi więcej i rozumieją jej postępowanie i uczucia, które nią kierują. Wynika to z tego, że w ludowy świat nie opiera się tylko na racjonalności. Akceptuje dziwne wierzenia, przesądy i duchy. Przeciwny temu stanowisku jest starzec, który wierzy rozsądkowi oraz jest przekonany o tym, że możliwości poznawcze ludzi są jasno określone i niemożliwe do przekroczenia. Z jednej strony jest to właśnie rozsądek a z drugiej zmysły. Zachowanie Karusi dla starca, posługującego się powyższymi kategoriami jest po prostu zwykłym szaleństwem i wszystko, co mówi to brednie, dlatego nie był nawet zainteresowany szerszym analizowaniem tego, co widział. Narrator – młody romantyk, choć ma najprawomocniej spory zasób wiedzy książkowej nie oceniał negatywnie zachowań obserwowanej kobiety. Obłąkanie dziewczyny dla niego nie było tylko wyrazem choroby jak dla starca, ale też pewnego rodzaju innością, która otwierała drogę do postawienia na nowo pytania o granicę ludzkiego poznania, która mogłaby się objawiać właśnie w stanach obłąkania. Przyznaje zatem rację dziewczynie i ludowi, ponieważ wierzy, że racjonalizm i empiryzm mogą być niewystarczającymi kategoriami do opisu możliwości poznawczych człowieka. Głównie ze względu na to, że w kategoriach uczuć i emocji człowieka racjonalne kategorie opisu są zawodne, ponieważ do prawdy o człowieku można dotrzeć dzięki sercu.


Warto przeczytać: K. Przerwa-Tetmajer „Lubię, kiedy kobieta” – opracowanie
Już wkrótce na blogu
  • J. Kasprowicz „Dies Irae” – opracowanie18 września 2026J. Kasprowicz „Dies Irae” – opracowanie
  • PJ (8) – Prawa boskie a prawa ludzkie20 września 2026PJ (8) – Prawa boskie a prawa ludzkie
  • F. Dostojewski „Zbrodnia i kara” – str. szczegółowe cz. I rozdz. I22 września 2026F. Dostojewski „Zbrodnia i kara” – str. szczegółowe cz. I rozdz. I

Categories:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *