Sofokles „Antygona” – str. szczegółowe (I)

0 Comments

Na scenę wchodzi chór, który opowiada o niedawnych wydarzeniach. Polinik napadł na swój rodzinny kraj, by przejąć władzę. Tebańczycy jednak zwyciężyli a zdrajca narodowy poległ w walce. Tebańczycy powinni się cieszyć z odniesionego zwycięstwa. Na scenę wchodzi Kreon, który przemawia do Tebańczyków i obwieszcza im, że po śmierci synów Edypa objął władzę w Tebach (był bratem Jokasty). Zakomunikował również, że Eteokles zostanie pochowany z honorami, ponieważ bronił miasta, natomiast Polinik, który zaatakował Teby nie zostanie pochowany. Jego ciało zostanie rozszarpane przez ptaki i psy. Ten, kto sprzeciwi się jego woli zostanie ukarany śmiercią. W tym momencie przybiega przestraszony strażnik, który donosi Kreonowi, że ktoś pochował ciało Polinejkesa, ale nikt nie wie kto się na to odważył. Strażnik próbuje się bronić przed gniewem Kreona i zapewnia, że nikt, kto miał strzec ciała nie wszedł w żaden spisek.

Do rozmowy wtrąca się chór, który sugeruje Kreonowi, że mogli w to być zamieszani bogowie. Władca Teb nie chce jednak o tym słyszeć. Uważa, że trup Polinika nie jest godny boskiej uwagi. Kreon jest przekonany, że strażnicy zostali przekupieni przez przeciwników jego władzy. Mężczyzna mówi strażnikowi, że jeśli nie przyprowadzą mu winnego to wszyscy zginą. Na scenę wkracza chór, który śpiewa pieśń o tym, jak potężny potrafi być człowiek i jak wielkich czynów może dokonać. Na scenie znów pojawia się strażnik, który prowadzi Antygonę przed oblicze Kreona. Kobieta została przez niego przyłapana, gdy poprawiała grób Polinejkesa, ponieważ strażnicy po groźbach władcy odkopali ciało.

My więc rzucimy się na nią i dziewkę
Chwytamy, ona zaś nic się nie lęka.
Badamy dawne i świeże jej winy.
Ona zaś żadnej nie zaprzecza zbrodni2.

Kreon pyta Antygonę czy to ona pochowała brata. Kobieta nie zaprzecza. Strażnik ocalił życie, a Antygona musi być gotowa na karę, ponieważ władca pytają ją o to, czy wiedziała, że wydał zakaz pochówku Polinejkesa. Antygona mówi wujowi, że jest tylko człowiekiem i są jeszcze prawa boskie, które dla niej są ważniejsze, bo trwają od pokoleń. Śmierć czeka każdego człowieka natomiast z przestrzegania praw boskich każdy będzie rozliczany po śmierci.

A nie mniemałam, by ukaz twój ostry
Tyle miał wagi i siły w człowieku,
Aby mógł łamać święte prawa boże,
Które są wieczne i trwają od wieku,
Że ich początku nikt zbadać nie może.
Ja więc nie chciałam ulęknąć się człeka
I za złamanie praw tych kiedyś bogom
Zdawać tam sprawę. Bom śmierci ja pewna
Nawet bez twego ukazu; a jeśli
Wcześniej śmierć przyjdzie, za zysk to poczytam.
Bo komu przyszło żyć wśród nieszczęść tylu,
Jakże by w śmierci zysku nie dopatrzył3?

Kreon jest wstrząśnięty hardością Antygony, która nie wykazuje żadnej skruchy. Uważa, że jako mężczyzna musi ukarać kobietę, która z taką łatwością i dumą nie zastosowała się do jego zakazu. Chce także ukarać Ismenę, ponieważ myśli, że kobiety były w zmowie.


Warto przeczytać: Księga Rodzaju – Pobyt człowieka w Edenie i wygnanie z raju
Już wkrótce na blogu
  • J. Kasprowicz „Dies Irae” – opracowanie18 września 2026J. Kasprowicz „Dies Irae” – opracowanie
  • PJ (8) – Prawa boskie a prawa ludzkie20 września 2026PJ (8) – Prawa boskie a prawa ludzkie
  • F. Dostojewski „Zbrodnia i kara” – str. szczegółowe cz. I rozdz. I22 września 2026F. Dostojewski „Zbrodnia i kara” – str. szczegółowe cz. I rozdz. I

  1. Sofokles, Antygona, tłum. K. Morawski, s. 4, https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/antygona.pdf (dostęp: 02.027.2026) ↩︎
  2. Tamże, s. 14. ↩︎
  3. Tamże. ↩︎
Categories:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *